Nazywam się Adam Nosko i jestem ambasadorem Powiśla. Prawie całe dorosłe życie mieszkam w Kwidzynie. Obecnie pracuję w Kwidzyńskim Centrum Kultury i jestem blisko tego, co dzieje się w mieście i regionie. Z rozmów z mieszkańcami wiem, jakie są ich potrzeby i marzenia. Chciałbym, aby Powiśle stało się regionem ze wspólną nową tożsamością wypracowaną przez osoby, które osiedliły się tu po wojnie oraz przez ich dzieci, wnuki i prawnuki.
Działam na rzecz integracji mieszkańców regionu oraz promocji powiślańskich twórców. Obracając się całe życie w turystyce i kulturze, wykorzystuję swoją wiedzę i kontakty, aby móc promować miejsce w którym żyję, w którym żyje moja córka i jej rówieśnicy.
Zapraszam Państwa do rozmowy na temat naszego regionu. Chętnie wysłucham Państwa pomysłów. Zapraszam do współpracy.
Jestem pasjonatem historii
Półki w moim mieszkaniu uginają się od historycznych książek, co może tworzyć wrażenie osoby żyjącej przeszłością. Jestem osobą o typowo analitycznym podejściu do procesów zachodzących w czasie i przestrzeni. Wiedza o przeszłości pozwala mi lepiej rozumieć teraźniejszość i dostrzegać nadchodzącą przyszłość. Umiejętności analityczne i właściwe rozumienie powiązania przyczyn i skutków chcę wykorzystać do działania na rzecz promocji mojego regionu Powiśla – wspaniałej krainy między Wisłą a Liwą, z takimi miastami jak Kwidzyn, Sztum, Prabuty i Dzierzgoń.
Jestem przewodnikiem po katedrze w Kwidzynie
Podobno jestem największą gadułą w mieście. Dlatego w mojej pracy odnajduję się idealnie – jestem przewodnikiem po katedrze w Kwidzynie. Zatrudnia mnie Kwidzyńskie Centrum Kultury (KCK), dlatego na co dzień można spotkać mnie w Tabularium przy katedrze. Moje zamiłowanie do opowiadania jest tak wielkie, że co roku biorę udział w konkursach krasomówczych, w których regularnie staję na podium.
Jestem tatą 17-letniej Zosi
Moja córka Zosia, która chodzi do kwidzyńskiego ogólniaka, nie ma ze mną lekko. Najczęściej słyszę od niej “oj taaatooo…” Ale dziecko ojca się nie wyprze. Oboje lubimy eksperymentować w kuchni, oglądać klasykę filmową i rzucać kurtki na krzesło, zamiast wieszać je na wieszaku. Ojciec dziecka również się nie wyprze, dlatego doskonale rozumiem, dlaczego Zosia zapomina kluczy do mieszkania, kocha wszystkie koty (choć najbardziej swoją Bubę), a czas jest dla niej pojęciem względnym.
Studiowałem w szkole oficerskiej
Na studia wyjechałem do Wrocławia, gdzie uczyłem się w Wyższej Szkole Oficerskiej Wojsk Zmechanizowanych. Uczelnię ukończyłem z tytułem „Primus Inter Pares”, a Wrocław to po Kwidzynie moje drugie ulubione miasto w Polsce.
Jestem oficerem w stanie spoczynku
Zawodową służbę wojskową rozpocząłem w 10 Brygadzie Kawalerii Pancernej w Świętoszowie w pododdziałach rozpoznawczych brygady, jako dowódca plutonu. Po roku roku byłem dowódca kompanii. Pełniłem obowiązki oficera i szefa sekcji S-2 sztabu brygady.
Jestem otwarty na dialog, uwagi i konstruktywne komentarze. Lubię rozmawiać o ciekawych pomysłach i inicjatywach dla Kwidzyna i Powiśla. Zapraszam do kontaktu!